1 kwietnia 2009

Pieczarki faszerowane

Każdy prawdziwy hobbit wie, że po świeże pieczarki zawsze warto wyjrzeć z norki. Ich zapach, kiedy smażą się na masełku, jest bezkonkurencyjny. Tym razem jednak były bez masła, za to z soczystym i pachnącym farszem. Przepis wymyśliłam dawno temu, kiedy byłam na diecie South Beach ;) jednak chętnie do niego wracam.
Duże pieczarki nie są warunkiem powodzenia, dzisiaj robiłam je z raczej drobnych grzybków, ale duże są wygodniejsze do przyrządzenia- po prostu w kapeluszach mieści się więcej smakowitego farszu :).


  • 10 pieczarek o dużych kapeluszach
  • pół czerwonej papryki
  • 3-4 rzodkiewki
  • serek topiony (na diecie oczywiście light, można też zastapić homogenizowanym)
  • natka pietruszki
  • pieprz
  • tarty parmezan (na dukanie niestety nie...)

Pieczarki obieramy i odrywamy im nóżki :) Kapelusze odkładamy na bok, natomiast nóżki siekamy bardzo drobno- paprykę i rzodkiewki również, warto się przyłożyć żeby kawałeczki były jak najmniejsze, można również zetrzeć wszystko na tarce. Rozdrobnione warzywa i nóżki ucieramy w miseczce z serkiem topionym, dodajemy posiekaną natkę (nie miałam w domu i zastąpiłam pietruszką w kostce knorra, też było dobre ale to jednak nie to samo...). Przyprawiamy... no oczywiście pieprzem, i to świeżo zmielonym (jestem maniaczką pieprzu i dodawałabym go wszędzie gdzie tylko można ;))
Piekarnik rozgrzewamy do 180 stopni. Kapelusze napełniamy farszem przy pomocy łyżeczki, formując zgrabny kopczyk, posypujemy wierzch parmezanem, układamy na blaszce i wstawiamy do pieca na ok. 15 minut. Patrzymy przez szybkę jak topi się parmezan, po czym wyjmujemy i możemy już przystąpić do konsumpcji :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...