14 kwietnia 2009

Sernikobrownies z malinami

Sernik na święta... hmm, pomysłów było wiele, począwszy od sięgnięcia po stary, sprawdzony przepis, ale w tym roku postanowiliśmy postawić na nowości. Przepisów na serniki są na blogach kulinarnych setki, decyzja była trudna, ale ostatecznie wybór padł na słynny, przetłumaczony przez Liskę ze strony Nigelli (wyprostujcie mnie jeśli się mylę), sernikobrownies z malinami :)




No tak u mnie wyglądało to cudo, pyszne było :) Dziękuję za ten przepis wszystkim, którzy wypróbowali go przede mną i zainspirowali mnie do upieczenia tego ciasta. Waaarto było ;)


  • 200 g gorzkiej czekolady
  • 200 g masła,
  • 400 g cukru pudru (dałam trochę mniej i wcale nie było za mało słodkie :))
  • 5 jajek,
  • 110 g mąki,
  • 400 g sera kremowego,
  • cukier waniliowy lub 1 ł ekstraktu z wanilii,
  • 120 g świeżych malin (oczywiscie nie ma jeszcze świeżych malin, więc użyłam malin w syropie)
Piekarnik nastawić na temp. 170 st C. Blaszkę 20x30 cm wysmarować masłem i wyłożyć papierem (ja wysypałam blachę tartą bułką i też dobrze wyszło). Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej, ostudzić. Masło i 250 g cukru pudru zmiksować na gładką masę. Następnie dodać 3 jajka - wbijając po jednym i dobrze miksując przed dodaniem kolejnego. Wlać roztopioną czekoladę, dalej miksować. Następnie dodać mąkę. 3/4 mikstury wlać do blaszki. W drugiej misce utrzeć ser, resztę cukru, jajka i cukier waniliowy. Masa powinna mieć gładką konsystencję. Wylać masę serową na masę czekoladową. Na wierzch wylać resztę masy czekoladowej i ułożyć maliny (duuużo malin, ja następnym razem na pewno dam ich więcej). Piec 45-60 minut. Studzić w ciepłym, ale otwartym piekarniku.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...