14 maja 2009

Muffinki orkiszowe z fetą i suszonymi pomidorami

Wszyscy robią muffinki. Więc ja też zrobiłam, tym bardziej że formę do pieczenia muffinów dostałam na Zajączka :) Przepisów na muffinki jest co niemiara, na początek zdecydowałam się na wytrawne, z fetą i suszonymi pomidorami- a przepis jest kompilacją dwóch innych znalezionych w necie- tego Ganii oraz tego Marghe :) Dzięki za inspirację!
Korzystając z okazji, ze to ostatnie chwile Majowych śniadań, dodaję swoje dziełko do akcji. Muffinki na śniadanie nadają się bowiem idealnie, razem z filiżanką chłodnego mleka.


  • 400 g mąki orkiszowej
  • 3/4 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 3/4 łyżeczki sody
  • łyżka soli
  • łyżeczka cukru trzcinowego
  • 2 jajka
  • 180 g jogurtu naturalnego
  • 250 ml mleka
  • 2 łyżki oliwy
  • ząbek czosnku
  • opakowanie greckiej fety (200g)
  • garśc suszonych pomidorów
  • 2 łyżeczki suszonej bazylii
  • łyżeczka oregano
Pomidory namoczyłam we wrzątku przez 2 minuty (użyłam takich bez zalewy). Suche składniki wymieszałam w jednej misce (mąka, sól, cukier, proszek, sodka, przyprawy). W drugiej połączyłam jajka z mlekiem i jogurtem oraz oliwą. Do składników płynnych wycisnęłam czosnek, wrzuciłam pokrojone pomidory i pokruszoną fetę. Połączyłam zawartość obu misek, zamieszałam delikatnie tak aby składniki tylko połączyły się ze sobą. Ciasto nałożyłam do formy na muffinki wyłożonej papilotkami, wstawiłam do pieca i piekłam w 210 stopniach przez 25 minut.
Z tych proporcji wychodzi 12 muffinek, a może wyjść i 15 trochę mniejszych ;) W smaku dominują pomidorki. Pycha, udany eksperyment zdecydowanie zachęcił mnie do dalszych kombinacji w temacie muffinek- a więc do zobaczenia wkrótce, formo muffinkowa :)

Majowe sniadanie

5 komentarzy:

  1. jestem swiecie przekonana, ze teraz kiedy dolaczylas do muffinozercow, wpisy o muffinkach beda pojawiac sie non stop... to jest zarazliwie wciagajace pieczenie, ostrzegam ;-))

    OdpowiedzUsuń
  2. hmm, obawiam się że możesz mieć rację :) Tym bardziej że cała rodzina oszalała na ich punkcie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeszcze nigdy nie pieklam niczego z dodatkiem maki orkiszowej. To dla mnie nowosc. Na pewno sprobuje :-) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. pięknie wygląda ten twój debiut!

    ja piekłam muffiny już wieeeele razy,
    ale w wersji wytrawnej nigdy
    pora spróbowac:-)

    OdpowiedzUsuń
  5. z radością przekazuję, że ten przepis został przeze mnie wyróżniony w akcji "majowe śniadania". Zapraszam na podsumowanie

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...