7 lipca 2009

Wieprzowina w pięciu smakach

Swoją pierwszą cielęcinę w pięciu smakach robiłam wg przepisu Oli Lazar z książki Kuchnia orientalna. Potrawa tak mi podpasowała, że zaczęłam ją robić częściej, dodając po kolei coraz to inne modyfikacje. Dzisiejsza wersja ma w sobie jeszcze co nieco z oryginału, ale chyba drugie tyle dodałam od siebie- przede wszystkim brokuł, który cudownie zbiera smaki z sosu i bez którego nie wyobrażam już sobie tej potrawki. Cielęcinę, która niestety jest dosyć droga, zastępuję najczęściej szynką, a czasami częściami wołowiny, które nadają się na gulasz, lub kurczakiem. Do warzywnej podstawy- cebula, czosnek i papryka- dodaję oprócz brokuła groszek cukrowy, kiełki fasoli mung, kapustę pekińską... i wszystko, co może pasować do takiej a'la chińszczyzny :) Tak naprawdę, za każdym razem wychodzi mi nieco inne danie, ale zawsze z charakterystyczną nutą pięciu smaków. Dzisiaj mój obiad wygląda tak:


  • 0,5 kg szynki wieprzowej, pokrojonej w cienkie paski
  • cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • 2-3 dojrzałe pomidory lub puszka pomidorów w zalewie
  • 2 różnokolorowe papryki
  • 1 mały brokuł
  • garść grzybów mun
  • 100 ml bulionu warzywnego (może być z kostki)
  • łyżeczka przyprawy pięć smaków
  • 2 łyżki sosu sojowego
  • łyżka sosu hoisin
  • olej
Do przygotowania potrawy najlepszy jest wok, ale można też użyć np. dużego rondla. Rozgrzewamy w nim olej i wrzucamy mięso, które szybko obsmażamy z każdej strony na brązowo. Na osobnej patelni smażymy pokrojoną w piórka cebulę i czosnek; gdy zmięknie, dodajemy ją do mięsa. Wsypujemy przyprawę 5 smaków. Wlewamy bulion i oba sosy oraz pokrojone w kostkę pomidory bez skóry. Mieszamy, przykrywamy i dusimy ok. 20 minut ( czas duszenia należy oczywiście dostosować do rodzaju użytego mięsa, chodzi o to, by zmiękło i rozpływało się w ustach). W tym czasie paprykę kroimy w paski, brokuła dzielimy na małe różyczki, przygotowujemy grzyby (należy je namoczyć we wrzątku, po czym odkroić grube nóżki i pokroić w paseczki). Warzywa dodajemy do mięsa i dusimy kolejne 20 minut, aż papryka będzie mięciutka.

 

5 komentarzy:

  1. Lubimy taką nutkę orientu, oj lubimy! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Laikonik: laik, którego konikiem jest kuchnia...czy mięso solimy? pieprzymy? jakoś marynujemy? NIC?

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie powinno być troszkę więcej sosu?

    OdpowiedzUsuń
  4. Laikoniku, robimy wszystko tak, jak napisałam w przepisie :) Oczywiście jeśli masz ochotę, możesz przyprawić wcześniej mięso, ale wg mnie jest to zbędne, wszystkie smaki dojdą później.

    Anonimie, dla mnie jest w sam raz. Podczas duszenia warzywa puszczają sporo soków, to z nich powstaje sos. Ale można dodać więcej pomidorów.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...