25 grudnia 2009

Karpatka

Czasami to, co budzi najwięcej obaw, wychodzi najlepiej. A to, do czego podchodzimy z całkowitym spokojem, jak na przekór nie wychodzi tak, jak powinno. Tak było z moją karpatką. Ciasto- doprowadziło mnie do białej gorączki. Szczególnie podczas rozsmarowywania na blasze. Miałam autentyczną ochotę pieprznąć tę upartą, klejąca masę do kubła na śmieci. Ale nie poddałam się- i wyrosły mi dwa piękne blaty ptysiowych Karpat.
Wtedy, już całkiem spokojna, zabrałam się za krem. Ciasto robiłam wg przepisu Dorotus76, czyli absolutnej mistrzyni wypieków. Dorota napisała o kremie: doskonale się kroi, jest 'sztywny' nie wypływa na boki ani przy krojeniu, ani przy jedzeniu. Niestety, nie wiem jaki popełniłam błąd, ale mój krem... jest rzadki jak zupa-krem, ciasta nie da się ukroić ani normalnie nałożyć na talerzyk, wszystko ucieka bokiem z moich pięknie wyrośniętych ptysiowych Karpat... :(
Wszystko robiłam wg przepisu, wszysciusieńsko, dodałam tylko do smaczku do kremu 1/4 szklanki orancini- czy to może być przyczyna niepowodzenia? Ehh... jedyna pociecha to to, że karpatka jest naprawdę prze-przepyszna, smakowo idealna po prostu, i tylko konsystencja wyszła jakoś nie tak... ;)

A oto przepis Dorotki:

na ciasto:
  • 1 szklanka wody
  • pół kostki masła (125 g)
  • 1 szklanka mąki pszennej
  • 5 jajek
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
Masło rozpuścić w garnku, dolać wodę, doprowadzić do wrzenia. Wsypać mąkę i chwilę ucierać do powstania gęstej masy. Po lekkim przestudzeniu wbijać jajka, proszek do pieczenia i miksować. Gotową masę podzielić na 2 części. Blachę o wymiarach 32 x 23 cm wysmarować tłuszczem i obsypać kaszą manną (uwaga: nie wykładamy papierem, ciężko potem papier oddzielić od ciasta). Jedną część ciasta rozprowadzić na blaszce (ciasto jest klejące, ale takie ma być). Piec w temperaturze 200ºC przez około 25 - 30 minut (w trakcie pieczenia nie otwierać piekarnika!). Najlepiej - by ciasto stygło jeszcze w piekarniku. W ten sam sposób upiec drugą część ciasta.
Korzystając z porad zamieszczonych w komentarzach do karpatki Dorotus 76, przed włożeniem do piekarnika skropiłam ciasto rozłożone na blasze bardzo zimną wodą- czy to pomogło, nie wiem, ale góry wyrosły koncertowe ;)

na krem:
  • 3 szklanki mleka
  • 3/4 szklanki cukru
  • 1/2 kostki masła
  • 1 cukier waniliowy - 16 g
  • 4 łyżki mąki pszennej, z lekką 'górką'
  • 5 łyżek mąki ziemniaczanej (z lekką 'górką')
  • 4 jajka
Zagotować 2 szklanki mleka z cukrami i masłem. Pozostałą szklankę zmiksować z jajkami i mąką, po czym wlać do gorącego mleka. Gotować 1 - 2 minuty, energicznie mieszając, by się nie porobiły grudki.

Gorący krem wylać na jeden upieczony wcześniej płat ciasta (zostawiając po bokach wolne 2 cm - po nałożeniu drugiego płatu ciasta krem by wypłynął), przykryć drugim. Ostudzić. Schłodzić. Oprószyć cukrem pudrem.


3 komentarze:

  1. :)
    trafiłam tu szukając przepisu

    dodam stronę do ulubionych i będę zagladać

    bardzo fajnie się czyta

    pozdrwaiam już noworocznie
    iza k.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzięki Izo, bardzo mi miło :) Również pozdrawiam noworocznie i życzę najlepszego!

    OdpowiedzUsuń
  3. próbowałam, była bardzo smaczna, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...