5 marca 2010

Kotlety ziemniaczane

Jestem jak najbardziej ZA, jeśli chodzi o idee slow food. W ramach akcji zorganizowanej przez Parmelię postanowiłam odkurzyć przepis, którego nauczyłam się od Babci. Pochodzę z regionu, który raczej nie może się poszczycić kuchnią regionalną, za to w moim rodzinnym domu mieszały się wpływy z różnych stron Polski. Skąd wziął się ten przepis- nie potrafię zgadnąć, wiem za to na pewno, że kotleciki są pyszne i należały od dawien dawna do moich najulubieńszych potraw :)



A oto przepis na 2 osoby:
  • 10 średnich ziemniaków
  • 1 jajo
  • 1 cebula
  • łyżka śmietany
  • sól (ok. 1/2 łyżeczki, w zalezności od Waszego smaku)
  • mąka
  • opcjonalnie szczypiorek lub natka pietruszki

Ziemniaki gotujemy w osolonej wodzie. Najlepiej zrobić to dzień wcześniej, bo przed dalszą obróbką muszą porządnie wystygnąć.
Ostudzone przepuszczamy przez maszynkę do mielenia lub ugniatamy. Wbijamy jajko, dodajemy cebulę startą na tarce i śmietanę. Zieleninę siekamy drobno. Mieszamy masę ziemniaczaną z mąką, dosypując po jednej garści, tak aby uzyskać ciasto na tyle ścisłe, żeby dało się formować w kotlety.
Kotleciki obtaczamy w bułce tartej lub mące; smażymy na oleju na złoty kolor z obu stron.
Podajemy z kwaśną, gęstą śmietaną.
Jeśli z obiadu zostaną Wam jakieś kotlety, nie przejmujcie się- na zimno są równie dobre, a według mnie nawet lepsze- tak jak placki ziemniaczane ;)

9 komentarzy:

  1. Pyszna potrawa. Napewno skorzystam :))
    Mniam

    OdpowiedzUsuń
  2. Robię podobne, pyszne są takie kotleciki:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Koniecznie wpadam na obiad ;)Ach śliczne są takie rumiane.. ;)i ten szczypiorek..głodna się zrobiłam ! ;]

    OdpowiedzUsuń
  4. jeśli nie kuchnia regionalna
    to kuchnia domowa
    i jest pysznie..

    OdpowiedzUsuń
  5. KucharzyTrzech- zachęcam :) Naprawdę pyszne!
    Wiosenka27- a czy to też potrawa z Twojego domu rodzinnego? Bo kiedyś na hasło "kotlety z ziemniaków" wszyscy robili wielkie oczy, teraz widzę że są bardziej popularne.
    Gosiaa99- pośpiesz się w takim razie, bo już niewiele zostało ;)
    Asiejka, wyszłam z tego samego założenia... :)
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo dobre :P

    OdpowiedzUsuń
  7. pychota!!! potrafię zjeść 4 na jednym posiedzeniu. w moim domu dodaje się jeszcze bułkę tartą do masy ziemniaczanej, ale widzę, że nie jest to konieczne skoro Tobie udają się bez tego składniku:)

    OdpowiedzUsuń
  8. a ja właśnie zaraz zabieram sie za te placuszki..

    OdpowiedzUsuń
  9. ja dodaję marchewki,groszku i gotowanych brokuł,można też dodac trochę tartego żółtego sera,podaję z buraczkami lub papryką z octu,moja mama woli z twarożkiem

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...