8 marca 2010

Aksamitny chleb z koperkiem

Sobota upłynęła pod znakiem przygotowań do małego, lecz bardzo miłego przyjęcia :) Miałam różne pomysły na menu, ale jednego byłam pewna od samego początku: chleb, który pojawi się na stole, będzie domowego wypieku. I tak też się stało.
Przepis na ten lekki, puszysty chleb znalazłam u Edysi na blogu Przy Kuchennym Stole. Była to też jedna z propozycji w 62. edycji Weekendowej Piekarni, którą organizowała Lu z blogu Na tropie smaku. Żałuję tylko tego, że nie trafiłam na niego wcześniej, bo to prawdziwy strzał w dziesiątkę :) Smak chleba jest delikatny, lekko słodkawy, skórka chrupiąca, a środek wilgotny. Myślę, że to zasługa ricotty, bo nie spotkałam się jeszcze z takim smakiem chleba.


Przepis cytuję za Lu z moimi zmianami zaznaczonymi kursywą:

Aksamitny chleb z koperkiem
na podst. lekko zmienionego przepisu R. L. Beranbaum, The Bread Bible

  • 500 g mąki pszennej, dowolnego typu (ja użyłam pszennej razowej z niewielką domieszką pszennej 650)
  • 25 g cukru
  • 20 g świeżych drożdży plus 1 łyżeczka cukru (z nimi lepiej wychodzi, ale jeśli nie mamy, może być 1,5 łyżeczki drożdży instant, wówczas pomijamy cukier)
  • 250 g sera ricotta, schłodzonego
  • 100 g miękkiego masła
  • 1 duże jajko
  • 1,5 łyżeczki soli
  • 120 g wody
  • 1 łyżka świeżego, bardzo drobno posiekanego koperku (u mnie było trochę więcej, ok. 2 łyżek)
Świeże drożdże zasypujemy łyżeczką cukru, wlewamy 1 łyżkę wody. Mieszamy i odstawiamy na 15 minut, by 'ruszyły'.
Mąkę mieszamy z cukrem i solą, następnie miksując dodajemy pozostałe składniki (jeśli używamy drożdży suszonych, dodajemy je również).
Miksujemy tak długo aż ciasto, początkowo klejące, zacznie odstawać od ścianek naczynia. Zajmie to ok. 5-7 minut. Kiedy będzie gładkie, dodajemy koperek i mieszamy do czasu aż zostanie on równomiernie rozprowadzony w cieście (ok. 1/2 minuty).
Przekładamy do miski wysmarowanej olejem, przykrywamy folią i odstawiamy do wyrastania na 1 - 1,5 h.
Wyrośnięte ciasto dzielimy na pół, formujemy bochenki i przekładamy je do dwóch keksówek (można zrobić jeden duży bochenek). Spryskać wierzch oliwą.
Odstawić do wyrastania na ok. 30 minut.
Piekarnik nagrzać do 200 st C. Spryskać go wodą lub na dno wrzucić ok 1/2 szkl kostek lodu.
Wyrośnięty chleb naciąć wzdłuż ostrym nożem (darowałam sobie nacinanie).
Wstawić do piekarnika. Piec 30-45 minut (w zależności od wielkości chleba).
Przed pokrojeniem ostudzić.

5 komentarzy:

  1. chleb niby jest rzeczą tak oczywistą i zwyczajną,
    a ten domowy zawsze potrafi zachwycic..

    OdpowiedzUsuń
  2. Piekłam ten chleb i niezmiernie mi smakował :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Przepiękny..a ta nazwa kusi :) Aksamitny,... Nie ma to jak dobry chlebek upieczony na weekend ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Asiejka - chleb upieczony we własnym piekarniku przestaje być oczywisty i zwyczajny- to wręcz ociera się o alchemię i magię :) Uwielbiam piec chleb własnoręcznie :)
    Kasiaaaa24 - nam też, do tego stopnia, że nie dotrwał nawet do następnego ranka... :)
    Gosiaa99 - to prawda... wolę zjeść raz w tygodniu dobry chleb, niż napychać się codziennie kupnym pieczywem. Nie ma porównania:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Chleba na codzień nie jem więc taki jest odkryciem Ameryki (na nowo):) świetny smak. Przełamanie ciasta z chlebem - nigdy nie jadlem chleba tak ciekawego w smaku.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...