Sałatka, która zdetronizowała brokułową z fetą. Jest w niej po prostu wszystko, co najlepsze: brokuły, ziemniaczki, zielony groszek i kilka innych zielonych rzeczy :) Moja słabość do ziemniaków przesądza o klęsce wszelkich podejmowanych diet wykluczających węglowodany proste, a ponieważ sałatkę tę robiłam już drugi raz, poprawiłam trochę skład i proporcje, tak aby wszystkie składniki były zrównoważone. Efekt kolorystyczny nie jest imponujący, ale ten smak- dla mnie doskonałość wśród sałatek z brokułami :) Przepis pochodzi z tygodnika Palce lizać nr 2.
Oto moja wersja:
- 4 ziemniaki ugotowane w mundurkach
- nieduży brokuł
- 1/2 zielonej papryki
- szklanka mrożonego groszku
- 2 kiszone ogórki
- nieduża cebula
- pęczek koperku
- łyżka musztardy
- 2 łyżki majonezu
- pieprz
Brokuł dzielimy na różyczki i gotujemy al dente na parze. Studzimy; w tym czasie krótko gotujemy na parze groszek. Ziemniaki obieramy ze skóry; kroimy w kostkę ziemniaki, paprykę, ogórki i cebulę. Koperek siekamy. Mieszamy warzywa i zieleninę, przyprawiamy obficie pieprzem. Z majonezu i musztardy robimy sos, wlewamy do sałatki, ponownie mieszamy.
W oryginalnej wersji nie ma koperku, zamiast groszku mrożonego użyto groszku konserwowego, zamiast cebuli pęczek dymki, a sos przygotowuje się mieszając 6 łyżek oliwy z 4 łyżkami musztardy. Polecam moją wersję ;)






7 komentarze:
Wygląda wspaniale a skoro jest lepsza od tej z fetą no to muszę spróbować:)
totalnie zielono i wiosennie- podoba mi się jak najbardziej taka wersja sałatki;)
jak niesamowicie wiosennie u Ciebie! taka cudowna zieleń :) aż się uśmiecham do monitora :)))
pozdrawiam ciepło!
wyglada cudnie, a ten kolorek zielony... smakowita salatka:)
wiosna! :)
Jedna ze smaczniejszych zieleni jakie jadłem ;)
Rzeczywiście, chociaż smak tej sałatki jest raczej zimowy, kolorystyka nasuwa już na myśl wiosnę :) Dzieki za odwiedziny, pozdrawiam!
Prześlij komentarz