Idealny pomysł na mielone mięso drobiowe. Przyprawy i dodatki nadają charakteru, a jednocześnie całość pozostaje lekka i zdrowa. Dodatek fasoli sprawia, że ten posiłek nie wymaga dodatku ziemniaków ani innych produktów skrobiowych, ponieważ jest wystarczająco sycący i bez nich- duży plus dla osób dbających o sylwetkę.
Przepis pochodzi z książki Dieta South Beach Turbo Arthura Agatstona wydanej przez Rebis w 2009. Klops najbardziej nam zasmakował na drugi dzień, wyjęty z foremki, przewrócony do góry nogami, posmarowany sosem i odgrzewany przez 15 minut w piekarniku- wtedy zyskuje pełnię swojego smaku.
- 2 łyżeczki oliwy
- 11/2 szklanki posiekanej cebuli
- 1/2 łyżeczki suszonego tymianku
- 1/2 łyżeczki pieprzu cayenne
- 1/2 łyżeczki papryki mielonej
- 1/2 łyżeczki soli
- 1/2 łyżeczki pieprzu
- 340 g pieczarek, oczyszczonych i posiekanych
- 4 duże ząbki czosnku, przeciśnięte przez praskę
- 1 puszka białej fasoli
- 570 g bardzo chudego mielonego z indyka
- 2 duże jajka
- 1/2 szklanki posiekanej natki pietruszki
- 4 łyżeczki sosu Worcestershire (nie miałam, użyłam ajwaru)
- 2 łyżeczki musztardy Dijon
Rozgrzać piekarnik do 190 stopni. Formę do pieczenia o wymiarach 20x10 cm natłuścić oliwą (ja upiekłam klopsy w dwóch kwadratowych foremkach 10x10).
Na dużej patelni rozgrzać oliwę. Wrzucić cebulę, tymianek, pieprz, paprykę i sól. Smażyć przez 5 minut, mieszając od czasu do czasu. Dodać pieczarki i czosnek i smażyć, aż cebula zmięknie, a pieczarki połączą się z resztą składników. Wrzucić fasolę i wymieszać. Mieszaninę przestudzić przez ok. 5 minut. Wymieszać z mięsem mielonym, dodać jajka, natkę i 2 łyżki Worcestershire. Wymieszać masę dokładnie i przełożyć do formy.
Musztardę wymieszać z resztą sosu Worcestershire.
Wstawić klops na środkowy poziom piekarnika na 50 minut. Następnie wyjąć i posmarować wierzch sosem z musztardy. Piec kolejne 10-15 minut. Przed podaniem odstawić na 5 minut, podawać z dodatkową porcją musztardy Dijon (chyba że klops jest odgrzewany moją metodą, wtedy dodatek musztardy jest zbędny) i ze świeżą sałatą.
Upieczony klops można zamrozić w porcjach i przechowywać do 3 miesięcy.






4 komentarze:
Mniam, mniam! Lubię tego typu klopsy, pieczenie,...;-)
Szczerze mówiąc, dla mnie to był debiut, jeśli chodzi o pieczeń z mielonego mięsa :) Ale okazał się na tyle zachęcający, że pewnie dołączę do grona miłośników klopsa :) Pozdrawiam!
ale fajny ten Twój klops :)
Bardzo lubię takie dania, na ciepło, jak i w plasterkach na zimno ;) Pozdrawiam!!
Prześlij komentarz