17 lutego 2013

Szczi

Kapuśniak na obiad - odkąd pamiętam, to był dramat. Cała rodzina zajadała się kwaśną zupką, a ja przełykałam byle szybciej. Co było tym dziwniejsze, ze kapuchę kiszoną na surowo mogłabym jeść na kilogramy, gdyby nie jej uboczne działanie :)
Jakiś czas temu odkryłam w Kulinarnym Atlasie Świata Gazety Wyborczej przepis na rosyjską zupę. Nosiła intrygującą nazwę szczi, a jej podstawą była właśnie kiszona kapusta. Postanowiłam sprawdzić, czy nadal nie lubię kapuśniaku i wiecie co? W tym wydaniu mogę go jeść codziennie :) Dobrze się składa, bo z podanych składników wychodzi gar zupy na dobre 3 dni.
Przepis przerabiałam już kilka razy, więc podaję go po swojemu. Dodatek musztardy podejrzałam u Berniki  i gorąco polecam - dodaje zupie wyjątkowego smaku :)



Skład:

  • 50 dkg kapusty kiszonej
  • 4 łyżki masła
  • ok. 1,5 l bulionu
  • 1 duża marchewka
  • 1 pietruszka korzeniowa
  • 1 cebula
  • mały słoiczek przecieru pomidorowego
  • liść laurowy, ziele angielskie, pieprz ziarnisty
  • łyżka musztardy rosyjskiej
  • śmietana
  • siekana zielenina (szczypior lub natka)

Kapustę przepłukać, dobrze odcisnąć i posiekać drobno.
W garnku rozgrzać 3 łyżki masła, wrzucić kapustę, przesmażyć. Dolać tyle bulionu, by kapusta się nie przypaliła i dusić pod przykryciem przez 3-5 minut. Następnie dolać litr bulionu, wrzucić liść laurowy, ziele angielskie i kilka ziaren pieprzu i gotować na małym ogniu przez godzinę. 
Warzywa obrać i pokroić. Przesmażyć na patelni na pozostałej łyżce masła. Dodać przecier pomidorowy i razem podgrzewać przez chwilę. Wrzucić zawartość patelni do zupy, dolać resztę bulionu i gotować wszystko razem jeszcze przez 20 minut. Przed końcem gotowania zupę doprawić musztardą, ewentualnie pieprzem i solą, chociaż ja takiej potrzeby nie stwierdziłam :)
Podawać zupę z kleksem gęstej śmietany, posypaną zieleniną.

2 komentarze:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...